Pierwszy chłodny wieczór wszystko weryfikuje. Co sprawdzić w mieszkaniu przed sezonem grzewczym?

Latem mieszkanie wybacza sporo. Okna są otwarte przez większość dnia, więc słaba wentylacja nie rzuca się w oczy. Ciepłe noce ukrywają nieszczelne okucia, a zasłony wiszą odsunięte i trudno sobie przypomnieć, kiedy ostatnio były prane. Pierwszy wrześniowy wieczór, w którym trzeba zamknąć okna i sięgnąć po koc, pokazuje, gdzie ucieka ciepło, gdzie zbiera się wilgoć i które tkaniny od miesięcy zbierają kurz.

Większość tych rzeczy sprawdzisz w jedno popołudnie, bez fachowca i bez dużych wydatków. Najlepiej zrobić to teraz, zanim grzejniki rozgrzeją się na dobre, a mieszkanie zamknie się na kilka miesięcy.

Gdzie ucieka ciepło? Test na pięć minut

Najprostszy sposób na znalezienie nieszczelności nie wymaga żadnego sprzętu. W chłodny, wietrzny wieczór przesuń dłoń wzdłuż ramy okna, drzwi balkonowych i drzwi wejściowych. Wyraźny zimny powiew w jednym miejscu powie więcej niż ogólne wrażenie, że „od okna ciągnie”. Jeśli dłoń nic nie wyczuwa, pomoże zapalona świeczka: płomień, który odchyla się w stronę pokoju, wskazuje przeciąg. Drugi test wymaga zwykłej kartki papieru. Włóż ją między skrzydło a ramę i zamknij okno. Jeśli kartka wysuwa się bez oporu, uszczelka w tym miejscu słabo przylega. Powtórz to w kilku punktach, bo okno bywa szczelne u góry, a przepuszcza powietrze przy klamce albo na dole. W blokach łatwo zapomnieć o drzwiach wejściowych. Szpara pod nimi wpuszcza do przedpokoju chłodne powietrze z klatki schodowej, a razem z nim zapachy i hałas. Uszczelka progowa albo listwa przy drzwiach to zwykle niewielki wydatek.

Okna też mają ustawienie zimowe

Większość okien PVC i wiele okien drewnianych ma na krawędzi skrzydła regulowane czopy, czyli niewielkie, zwykle owalne elementy okuć. Ich obrót zmienia siłę, z jaką skrzydło dociska się do ramy. Słabszy docisk oszczędza uszczelki latem, mocniejszy ogranicza przedmuchy zimą. Przestawienie jednego okna zajmuje kilka minut i zwykle wystarcza do tego klucz imbusowy albo płaskie szczypce. Zanim zaczniesz, zajrzyj do instrukcji producenta. Jeśli okna są na gwarancji, sprawdź, czy regulacja nie jest zastrzeżona dla serwisu. Przy okazji obejrzyj uszczelki. Umyj je ciepłą wodą z odrobiną płynu i zabezpiecz preparatem do konserwacji uszczelek, na przykład silikonowym. Uszczelka twarda, spękana albo odklejona w narożnikach nadaje się do wymiany. Regulacja okuć tego nie naprawi.

Grzejnik, który grzeje ścianę zamiast pokoju

Grzejnik oddaje ciepło do powietrza, które swobodnie wokół niego krąży. Kanapa dosunięta tuż do niego, zasłona opadająca do podłogi albo ozdobna maskownica zatrzymują część tego ciepła. Ściana za meblem robi się ciepła, pokój zostaje chłodny, a my przekręcamy głowicę coraz wyżej. Zostaw przed grzejnikiem przynajmniej kilkanaście centymetrów wolnego miejsca. Na wielu głowicach termostatycznych pozycja „3” odpowiada mniej więcej 20°C. Ustawienie „5” nie nagrzeje pokoju szybciej. Zawór i tak otwiera się do końca, dopóki w pomieszczeniu jest chłodniej niż ustawiona temperatura, więc wyższa pozycja oznacza tylko, że grzejnik wyłączy się później. W sypialni zwykle wystarczy 18-19°C. Każdy stopień mniej to według często przytaczanych szacunków kilka procent mniej energii zużytej na ogrzewanie. Jeśli grzejnik po włączeniu jest ciepły na dole, a zimny u góry, albo słychać w nim bulgotanie, w środku zebrało się powietrze. Odpowietrzysz go kluczykiem do zaworu, który kupisz w każdym markecie budowlanym. W budynkach z centralnym ogrzewaniem najpierw zapytaj administrację, czy robi to na początku sezonu i czy mieszkańcy mogą odpowietrzać grzejniki sami.

Zamknięte okna, mokre pranie i ciemne kropki w narożniku

Jesienią wilgoć przestaje uciekać przez otwarte okna. Gotowanie, prysznic i pranie suszone w pokoju dokładają jej codziennie, a para wodna osiada tam, gdzie jest najzimniej: na szybach, w narożnikach ścian zewnętrznych i za szafami dosuniętymi do ściany. Zaparowane rano okna to pierwszy sygnał. Ciemne kropki w rogu pokoju oznaczają, że pleśń już się pojawiła. Wilgotność w mieszkaniu najlepiej utrzymywać w granicach 40-60 procent. Prosty higrometr kosztuje kilkadziesiąt złotych i po kilku dniach pokazuje, czy problem w ogóle istnieje. Sprawdź też kratki wentylacyjne w kuchni i łazience. Przyłożona do kratki kartka papieru powinna się do niej przyssać. Jeśli spada, ciąg jest słaby albo kratka jest zatkana kurzem. W mieszkaniach z bardzo szczelnymi oknami powietrze musi mieć którędy wpływać. Służą do tego nawiewniki okienne albo mikrowentylacja, czyli ustawienie klamki, przy którym skrzydło odsuwa się od ramy o kilka milimetrów. Gdy nawiewniki są zamknięte, a okna szczelnie domknięte, wentylacja w łazience może przestać działać nawet przy czystej kratce. Szafę stojącą przy ścianie zewnętrznej odsuń od niej o kilka centymetrów. Pranie susz w łazience przy włączonym wentylatorze albo uchylonym oknie, a nie w sypialni.

Zasłony, dywany i koce przed zamknięciem okien

Przez lato tkaniny w mieszkaniu zbierają kurz i zapachy wpadające przez otwarte okna. Jesienią zamykamy okna na kilka miesięcy i to, co osiadło w zasłonach, dywanach i narzutach, zostaje z nami w pokoju. To dobry moment, żeby wyprać zasłony i firany, oddać dywan do czyszczenia i odświeżyć tapicerkę kanapy. O tym, co gromadzi się w kołdrach i zasłonach, pisaliśmy szerzej w tekście o alergiach i roztoczach. Grube zasłony pomagają zimą. Zaciągnięte wieczorem oddzielają pokój od zimnej szyby. Pilnuj tylko, żeby nie zakrywały grzejnika. Najlepiej, gdy kończą się tuż nad parapetem albo wiszą po obu stronach okna, a grzejnik zostaje odsłonięty.

Światło na krótsze dni

Pod koniec października, po zmianie czasu, robi się ciemno przed siedemnastą. Mieszkanie, któremu latem wystarczała jedna lampa sufitowa, wieczorem nagle wydaje się płaskie i zimne. Pomaga kilka źródeł światła na różnych wysokościach: lampa stojąca przy fotelu, kinkiet, mała lampka na komodzie. W strefie wypoczynku wybieraj żarówki o ciepłej barwie, około 2700-3000 K. Chłodniejsze, neutralne światło zostaw tam, gdzie się pracuje, na przykład nad blatem w kuchni.

Jeden weekend wystarczy

Całą listę da się przejść w jeden weekend: sprawdzić okna i uszczelki, odsłonić i odpowietrzyć grzejniki, zmierzyć wilgotność, wyprać zasłony i dołożyć lampę tam, gdzie wieczorem siadamy najczęściej. Jeśli po regulacji okuć i przy dobrych uszczelkach okno nadal przepuszcza powietrze, umów serwis jeszcze we wrześniu. Gdy przyjdą pierwsze przymrozki, o wolny termin bywa trudniej.

Opcje dostępności

Rozmiar tekstu

Kontrast